Pechowy dzień prawnika z Katowic
Zawsze uważałem, że nieszczęścia chodzą parami. Wszyscy znajomi od lat powtarzali mi, że przesadzam propagując taką tezę, niemniej jednak po wydarzeniach dnia dzisiejszego chyba będą musieli przyznać mi rację. Był to bowiem, dla mnie prawnika z Katowic, bardzo stresujący dzień pełen niespodzianek i nieprzyjemnych incydentów.
Zaczęło się od codziennie wykonywanej przeze mnie czynności. Standardowo goliłem się w mojej łazience, w końcu mój zawód tego wymaga. Osoba udzielająca pomoc prawna musi być schludnie ubrana i zawsze dokładnie ogolona. Podczas golenia przez chwilę nieuwagi doprowadziłem do bardzo porządnego i mocnego zacięcia skóry na mojej szyi. Ciężko było zatamować krew, jednak jakoś się udało. Co nie zmienia faktu, że wychodząc z domu wyglądałem bardziej jak morderca lub gwałciciel pracujący na zasadzie dokumentu jakim jest umowa o dzieło, niż jak poważany prawnik ze Śląska.
Kolejnym niemiłym incydentem do którego doszło tego dnia była kradzież mojego samochodu. Po wyjściu z mieszkania kilka minut zastanawiałem się, czy aby na pewno zaparkowałem auto w tym właśnie miejscu. Po tym jak nie mogłem znaleźć auta zdecydowałem się zgłosić ten fakt na policję, po czym przez 3 godziny użerałem się z policjantem mozolnie wypełniającym wszystkie druczki związane z kradzieżą samochodu.
Na sam koniec, gdy dotarłem już do pracy okazało się, że w mojej kancelarii właśnie przestał działać Internet, przez co nie mogłem wykonywać mojej pracy, w której udzielam darmowe porady prawne online za pośrednictwem Internetu.


(2 ocen(-y/-a), średnia z ocen: 4,00)